Wenecja – „tu byłem”

Wenecja to dziwne miasto. Jedno z większych w świecie, a bez żadnego samochodu czy innego pojazdu mechanicznego. Miasto, które od kilkuset lat funkcjonuje w wodzie, która jest przecież zmorą wszystkich budowli zabytkowych na świecie. Miejsce z pewnością wielokulturowe, jeżeli obserwować tłum na placach i uliczkach Wenecji, a z drugiej strony z pewnością monokulturowe gdyby wziąć pod uwagę skład narodowościowy stałych mieszkańców czy akceptację kanonów kultury i oczekiwanych w związku z tym zachowań. Wszyscy chcą obejrzeć wnętrze katedry Św. Marka, wszyscy chcą popływać gondolą, wszystkim podobają się arie i belcanto w wykonaniu miejscowych śpiewaków, których występ można zamówić podczas rejsu jakimkolwiek pływającym urządzeniem. Wszyscy jedzą makaron i inne kultowe potrawy kuchni włoskiej. Żadnych zachowań z kręgu „kultury alternatywnej” znanych z innych zachodnich miast po ostatnich falach migracji.

Byłem w Wenecji po raz pierwszy. Traktowałem wypad na zasadzie wakacyjnej: słońce, zimne piwo i wino, fajne widoczki i szansa na zdjęcia bardziej egzotyczne niż na co dzień. Klasyczne turystyczne veni, vidi,vici. Ale nic z tego. Coś poszło nie tak :-), nie ogarnąłem ani swoich emocji, ani tematu z fotograficznego punktu widzenia.

Żeby owo wspomniane vici (zwycięstwo) było fotograficzne, potrzeba kilku dni poświęcenia się tylko temu zajęciu, przemyślenia wszystkich szkolnych elementów tej dziedziny tj. tematu, światła, kadrowania. Tylko tyle i aż tyle. Mój pobyt i fotografie w tej sytuacji można przyrównać tylko do trywialnego napisu na ścianie. Tu byłem.

Mimo to, popatrzcie na fotki, może zachowałem na nich chociaż klimat wspomnianej „ściany”. Jeżeli nie, żaden problem …. bo wrócę tu na pewno

 

Turyści są różni...
Turyści są różni…

 

Ruch na głównej arterii Canal Grande
Ruch na głównej arterii Canal Grande

 

Pierwszeństwo oczywiście mają gondolierzy
Pierwszeństwo oczywiście mają gondolierzy

 

To wenecki parking
To wenecki parking

 

Główną atrakcją jest oczywiście rejs gondolą
Główną atrakcją jest oczywiście rejs gondolą

 

Chodniki bywają barem lub kawiarnią
Chodniki bywają barem lub kawiarnią

 

Chociaż małą czarną można wypić i w takich okolicznościach
Chociaż małą czarną można wypić i w takich okolicznościach

 

Z wszechobecnych mostków można zaobserwować różne sceny
Z wszechobecnych mostków można zaobserwować różne sceny

 

Na przykład taki obrazek. Pana Młodego nie zauważyłem...
Na przykład taki obrazek. Pana Młodego nie zauważyłem…

 

Na nogach Panna miała coś takiego
Na nogach Panna miała coś takiego

 

Coraz częściej tak się zwiedza... Niektórzy turyści uważają, że w Internecie widać więcej
Coraz częściej tak się zwiedza… Niektórzy turyści uważają, że w Internecie widać więcej

 

Ale klimat takich zaułków można chłonąć tylko "w realu"
Ale klimat takich zaułków można chłonąć tylko „w realu”

 

Turyści turystami, a odpocząć też trzeba
Turyści turystami, a odpocząć też trzeba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *